W piątek 21 sierpnia 2026 roku w Nysie doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego. 57-letni mężczyzna kierujący motorowerem jechał całą szerokością jezdni, nie mając na głowie kasku ochronnego. Jego niebezpieczną jazdę zauważył policjant z wydziału prewencji, który akurat był po służbie. Funkcjonariusz natychmiast zareagował, zatrzymując motorowerzystę i uniemożliwiając mu dalszą jazdę.
Na miejsce wezwano patrol ruchu drogowego. Badanie alkomatem wykazało u 57-latka ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Jak podkreślają policjanci, takie zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne – jazda pod wpływem alkoholu znacząco zwiększa ryzyko wypadku, a brak kasku dodatkowo naraża kierowcę na poważne obrażenia głowy.
Mężczyźnie grozi teraz wysoka grzywna, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Odpowie również za wykroczenie drogowe, jakim była jazda bez wymaganego kasku. Policja przypomina, że alkohol i jazda jednośladem to połączenie, które może mieć tragiczne skutki. Apeluje też o rozwagę i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego.
To zdarzenie pokazuje, że policjanci są czujni nawet po zakończeniu służby. Sierżant sztabowy Arkadiusz Kurowski, który zatrzymał nietrzeźwego motorowerzystę, udowodnił, że mundur to nie tylko praca, ale także misja i odpowiedzialność za bezpieczeństwo innych. Dzięki jego szybkiej reakcji udało się uniknąć potencjalnej tragedii na drodze.
Źródło: Policja Nysa
Fot. Pexels / Erik Mclean

