Dokładnie 123 lata temu, 10 sierpnia 1903 roku, Głuchołazy i ich okolice gościły niezwykłą osobę – cesarzową Niemiec i królową Prus, Augustę Wiktorię. Żona Wilhelma II przybyła na tereny dotknięte katastrofalną powodzią, która nawiedziła te ziemie w lipcu tego samego roku. Jej pobyt, trwający od 3 do 12 sierpnia, nie był jedynie symbolicznym gestem – monarchini aktywnie włączyła się w pomoc poszkodowanym.
Kim była cesarzowa?
Augusta Wiktoria, urodzona w Dłużku (ówczesnym Dolzig, dziś wieś w województwie lubuskim), była znana ze swojej pobożności i działalności charytatywnej. Jako przewodnicząca Czerwonego Krzyża angażowała się w wiele inicjatyw społecznych, a jej fundacje wspierały budowę kilkunastu kościołów. Wizyta w Głuchołazach była częścią szerszej podróży po terenach powodziowych, podczas której cesarzowa nie tylko oglądała zniszczenia, ale także odwiedzała rannych w szpitalach.
Konkretna pomoc
Dzięki jej zaangażowaniu i ofiarowanej pomocy finansowej, okolice Głuchołaz i Prudnika mogły szybciej podnieść się z ruin. Cesarzowa ufundowała m.in. nowy kościół oraz zaporę wodną w Jarnołtówku (ówczesnym Arnoldsdorf). Jej wsparcie przyspieszyło również odbudowę solidnego mostu na Białej Głuchołaskiej oraz wzmocnienie brzegów rzeki murem. To konkretne działania, które na długie lata wpłynęły na bezpieczeństwo i rozwój regionu.
Pamięć o wizycie
Ślady tej historycznej wizyty są widoczne do dziś. W Jarnołtówku i Konradowie stoją pomniki upamiętniające cesarzową, a w Parku Zdrojowym w Głuchołazach znajduje się źródło nazwane jej imieniem. To niezwykłe świadectwo, jak ważna była to wizyta dla lokalnej społeczności.
Warto przypomnieć tę historię, zwłaszcza w kontekście współczesnych działań na rzecz ochrony przeciwpowodziowej. Choć od tamtych wydarzeń minęło ponad sto lat, pamięć o cesarzowej, która nie bała się zaangażować w pomoc potrzebującym, pozostaje żywa w Głuchołazach i okolicach.
Źródło: Głuchołazy Miasto Orderu Uśmiechu – Informator
Fot. facebook.com

